Przejdź do głównej treści

Zapisz się do Newslettera i odbierz rabat 30 zł 🎁 Darmowa dostawa od 150zł🛺

Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Sen – supermoc, której nie możesz sobie odpuścić

Statystyczny człowiek spędza we śnie około 30% swojego życia, co przekłada się na około 24 lata. Imponująco długi czas, czyż nie? Jeżeli wziąć pod uwagę to, co dzieje się przez ten okres — czyli od kołyski do zakończenia studiów lub zdobycia pierwszych poważnych doświadczeń zawodowych — to zestawienie tylko jednej, cyklicznej czynności z całym arsenałem wspomnień, bodźców i procesów wydaje się co najmniej trywialne. Nie do końca jednak tak jest, gdyż bez tego powtarzającego się cyklu snu zwyczajnie nie byłoby nas w tym miejscu, w którym obecnie jesteśmy.

Sen – supermoc, której nie możesz sobie odpuścić

Jak rozpoznać, że śpimy?

Najprościej rzecz ujmując, sen to przeciwieństwo czuwania. Nie jest to jednak zadowalająca odpowiedź, dlatego rozwińmy ją – sen to niezbędny do funkcjonowania stan odpoczynku organizmu. Dyktuje go rytm dobowy, a więc występuje cyklicznie. Do cech charakterystycznych snu jako stanu należą:

  • stopniowa redukcja wrażliwości na to, co dzieje się na zewnątrz w miarę zasypiania – choć nie jest to jednoznaczne z brakiem aktywności mózgu,

  • utrata świadomości – jednak to, co rozgrywa się w naszej wyobraźni, nie śniło się filozofom, a tym bardziej fizjologom,

  • bezruch – i tutaj potrafią pojawiać się pewne anomalie,

  • pełna odwracalność pod wpływem czynników zewnętrznych – co jest jednym z wyróżników między snem a śpiączką.

Niezbędny jak oddech

Kluczowe przy rozważaniach nad snem jest określenie „niezbędny”. Dlaczego jest więc tak ważny? Przede wszystkim pozwala nam regenerować się pod każdym względem. Bierze udział w regeneracji mięśni po wysiłku[1]. Działa wspomagająco w trakcie chorób i infekcji, motywując układ odpornościowy. Pełni zbawienną funkcję w regulowaniu układu hormonalnego. Przede wszystkim jednak pomaga nam uporać się z mniejszymi lub większymi trudnościami dnia codziennego[2].

Nocna zmiana, czyli reset i archiwizacja

Mózg to taki nasz komputer, a więc używamy go intensywnie w ciągu dnia. Jego wewnętrznymi przewodami są synapsy, które mogą wzmacniać się nadmiernie przez uczenie się i doświadczanie. Kiedy śpimy, te „napięcia na łączach” redukują się, aby utrzymać równowagę i by układ nerwowy, niczym system komputerowy, pracował wydajnie i stabilnie[3].

Im lepszy, dłuższy sen, tym lepsza pamięć. Badania dowodzą, że faza snu głębokiego oraz faza REM pomagają utrwalać wspomnienia poprzez przenoszenie ich z hipokampu do kory mózgowej — czyli, w uproszczeniu, z pamięci tymczasowej do trwałego obszaru mózgu. Ponadto w trakcie spania odtwarzają się wzorce aktywności neuronów, dzięki czemu lepiej zapamiętujemy już na jawie.

Senny serwis sprzątający

Za dnia, oprócz wspomnień, wiedzy i doświadczeń, magazynujemy w naszych organizmach również substancje zbędne lub nawet szkodliwe toksyny, np. amyloid-β[4]. Białko to, co do zasady, pełni rolę obrony immunologicznej mózgu, jednak problemem jest jego nadmiar — odkładający się amyloid-β gromadzi się w postaci złogów charakterystycznych dla choroby Alzheimera i prowadzi do zaburzeń pracy neuronów, stanów zapalnych, a w konsekwencji do obumierania komórek nerwowych[5]. Dzięki stosunkowo niedawno odkrytemu układowi glimfatycznemu ludzkie ciało potrafi poradzić sobie z usuwaniem amyloidu-β. Stąd lepszy sen oznacza lepsze oczyszczanie mózgu, a lepiej oczyszczony mózg nie akumuluje toksyn.

Ewolucyjny paradoks snu

Sen to także produkt niejako ewolucji — i to jaki ryzykowny[6]! Zwierzęta wykazują różne strategie snu, który jest dopasowany do środowiska, zagrożeń czy dostępności pożywienia. Co więcej, organizmy spędzają wiele godzin dziennie w stanie całkowitej nieaktywności, co czyni je potencjalnie bardziej narażonymi na drapieżniki i inne zagrożenia. Mimo to prawie wszystkie kręgowce utrzymały go, co może sugerować, że korzyści przewyższają ryzyko. Należą do nich oszczędzanie energii, konsolidacja informacji i regeneracja. Kto by pomyślał, że taka przyjemność mogła nas kiedyś kosztować życie…

Najlepsza podróż bez biletu

Poza wszystkimi naukowymi dowodami na to, jak bardzo potrzebujemy w naszym życiu snu, czas spędzany w pościeli jest przede wszystkim wspaniałą przygodą — podróżą, za którą nie płacimy ani grosza. Miejsca, które odwiedzamy w tych wojażach po wspomnieniach, należą tylko do nas. Spotykamy postaci, z którymi nie mielibyśmy okazji przywitać się w prawdziwym życiu. Możemy latać bez skrzydeł, a woda płynie do góry, wbrew prawom fizyki. Emocje są mocniejsze, a wszystkie wątki z powieści fantasy stają się realne. Superbohaterami tych światów jesteśmy my — i nie pozbawiajmy się snu, bo sen to nasza przyrodzona supermoc!

_______________________________________

[1] Oswald I. (1980). Sleep as a Restorative Process: Human Clues In Progress in Brain Research, Volume 53, pp. 279-288

[2] Jakowski, S., Kiel, A., Kullik, L., & Erlacher, D. (2023). Sleep to heal and restore: The role of sleep in the recovery and regeneration process. In M. Kellmann, S. Jakowski, & J. Beckmann (Eds.), The importance of recovery for physical and mental health: Negotiating the effects of underrecovery (pp. 141–153).

[3] Brodt S., Gais S., Schönauer M. (2023). Sleep — A brain-state serving systems memory consolidation. In Neuron, Volume 111, Issue 7, pp. 1013–1027.

[4] Stern P. (2021). The many benefits of healthy sleep. In Science, Volume 374, Issue 6567, pp. 550–551.

[5] Selkoe D.J., Hardy J. (2016). The amyloid hypothesis of Alzheimer’s disease at 25 years. In EMBO Molecular Medicine, 8(6), pp. 595–608.

[6] Fjell A.M., Walhovd K.B. (2025). Sleep Patterns and Human Brain Health. In The Neuroscientist, Volume 31 (5), pp. 483–498.

Komentarze do wpisu (0)