Dziś zapraszamy Was do łóżka! Spokojnie — nie mamy na myśli nic intymnego. Przychodzimy do Was z propozycją naszego cyklu „Sennik”. Prowadzę dziennik snów i ilekroć opowiadałam komuś o swoich nocnych wojażach po wyobraźni, słyszałam najczęściej: „Chciałbym, żeby mi się śniły takie rzeczy”. Dlatego chcę się z Wami nimi podzielić — mam zapisanych już ponad 500 snów w specjalnym dzienniku. Są dłuższe i krótsze, poważne i absurdalnie zabawne, jednowątkowe i bardziej złożone. Słowem: obłędne! Jeżeli macie ochotę sięgnąć po coś krótkiego, może inspirującego przed snem, to śmiało. Zapraszam na „Śmierć Słońca” — opowiadanie błądzące między wspomnieniami o morskich falach na równinie a niezwykłymi zjawiskami na niebie.